Model został zbudowany prosto z pudełka (z zestawu ProfiPACK), które zawierało sporo dodatkowych elementów: blaszka fototrawiona, maski, żywiczny kokpit, komory podwozia, koła i parę innych elementów. Po przeanalizowaniu jakości modelu w stanie nie sklejonym doszedłem do wniosku, że budowa przebiegnie sprawnie i bez większych trudności. Jednak już po oddzieleniu głównych elementów modelu od ramek okazało się, że nie będzie tak łatwo jak się wydawało na początku. Mój egzemplarz posiadał lekko zwichrowaną prawą połówkę kadłuba w okolicy kabiny pilota oraz górne połówki skrzydeł.
Budowę modelu rozpocząłem od kabiny, w połówki kadłuba wkleiłem żywiczne burty kokpitu, przygotowałem do montażu również pozostałe jego elementy, które pomalowałem Interior Green Pactry -A35, wykonałem "brudzing" i przetarłem suchym pędzlem. Następnie skleiłem połówki kadłuba, jednak robiłem to fragmentami zaczynając od statecznika pionowego w kierunku do przodu samolotu. Kleiłem Super Glue delikatnie wyginając prawą połówkę kadłuba tak, aby dokładnie pasował do lewej. Klej szybko wiązał i tworzył mocne połączenie, dzięki czemu udało się zmniejszyć skrzywienie kadłuba, ostateczne skorygowanie symetrii nastąpiło podczas montażu kadłuba ze skrzydłem. Podobnie kleiłem elementy skrzydła zaczynając od wpasowania żywicznych komór podwozia. Sklejałem je ściągając górne połówki od końcówek w kierunku kadłuba. Tu również nastąpiła poprawa symetrii skrzydła.
Następnie przystąpiłem do dopasowania kadłuba i skrzydeł. Ten etap pracy nad modelem okazał się najbardziej pracochłonny. Powstawała szczelina z obu stron rzędu 2 mm. Kilkanaście razy pasowałem oba te elementy na sucho, wstawiając w kadłub różnego rodzaju rozpórki, tak, aby uzyskać odpowiedni przekrój kadłuba w tym miejscu i zmniejszyć szczeliny. Ostatecznie udało mi się dobrać odpowiednie rozpórki, wkleiłem również w kadłub tylną ścianę za fotelem pilota oraz znacznie zmniejszony klocek żywicy, który tworzył podłogę kabiny. Ten element obrabiałem w tych miejscach, aby nie były widoczne przez kabinę pilota po zmontowaniu ją w całość.
W końcu udało mi się skleić kadłub ze skrzydłem, i przystąpiłem do obróbki całego zespołu. Linie podziału w miejscu przejścia kadłub-skrzydło zalałem Super Glue, obrobiłem papierem ściernym i naciąłem nowe linie. Najgorszy etap budowy miałem za sobą. Po dokładnym obejrzeniu bryły modelu byłem zadowolony z efektu, model trzymał symetrię. Po drobnych poprawkach i przetarciu papierem ściernym powierzchni modelu, oraz po przygotowaniu pozostałych elementów mogłem przystąpić do malowania.
Wykorzystałem farby Pactry A114 Olive Drab ANA 613, A39 Neutral Gray. Podczas malowania kolory ulegały różnym modyfikacjom poprzez dodawanie innych odcieni.Malowanie przebiegało w taki sam sposób jak i innych moich modeli. Podkreśliłem na czarno wszystkie linie podziału blach, następnie model pokryłem kolorami podstawowymi. Następnym etapem było wykonanie różnego rodzaju przebarwień, które miały imitować wybarwienia i wypłowienia farby. Kolejnym krokiem było nałożenie Sidoluxu, przyklejenie kalkomanii i ponowne nałożenie warstwy Sidoluxu. Następnie przyszedł czas na "brudzing" linii podziału blach oraz wykonanie zacieków. Ja zwykle do tego używam farb artystycznych rozcieńczonych terpentyną. Kolejna warstwa Sidoluxu i wykonanie odrapań srebrnym Testorsem, na koniec cały model pokryłem mieszaniną Sidoluxu i matowego bezbarwnego lakieru Pactry. Tak powstał model przedstawiający "Joanne 49" z 89 Dywizjonu 80 Grupy stacjonującego w 1943 roku w Indiach.