Obecny czas: Czw Lip 24, 2014 9:23 pm

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




 Strona 1 z 2 [ 21 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Silniki MVVS
PostWysłany: Pon Mar 01, 2004 11:22 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Sob Lut 21, 2004 1:01 pm
Posty: 4
Co sądzicie o tych silnikach. Słyszałem od jednych, że są dobre, a od innych że to zupełne nieporozumienie. Czy można je porównać z MDS'ami ?. Chciałbym kupić Mvvs 4,6 i nie wiem czy rozglądać się za inną firmą.
Bardzo prosze o Wasze opinie, dziękuje :)


   
 
 Temat postu: Re: Silniki MVVS
PostWysłany: Pon Mar 01, 2004 2:48 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Czw Wrz 18, 2003 12:10 pm
Posty: 676
Miejscowość: Bystra (k. Bielsko-Biała)
Maciek_K napisał(a):
Co sądzicie o tych silnikach.


Mocny, kapryśny, ciężki, trwały (łożyskowany), naprawialny (cześci)

Mam 4,6 ccm. Jestem zadowolony. Obsługi (czyli okiełzanania kaprysów) można się nauczyć.



_________________
Tomasz 'Cypis' Gębala
   
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon Mar 01, 2004 4:09 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Śro Paź 01, 2003 9:57 am
Posty: 114
Miejscowość: Bielsko-Biała
Podobno te nowszej generacji z niebieskim dekielkiem na cylindrze są obrabiane według nowoczenych technologii. Ja kupiłem (MVVS 8,0 GFS/R- ABC-RC) sądząc że trochę ryzykuję (gdyż opinie u nas są podzielone) ale jak się potem okazało silnik sprawuje się (chyba) bardzo dobrze. Docieranie robiłem w temperaturze nieco poniżej zera. Mimo iż był świeży szybko udało mi się go odpalić. Później, korzystając z ciepłego weekendu początkiem lutego (temperatura +12 st.) sprawdziłem jak pracuje i według mnie sprawuje się bardzo dobrze, szybko zbiera się na obroty, ładnie trzyma niskie. Proponuję zajrzeć na strony RCUniverse i przeczytać opinie użytkowników ze Stanów którzy w 90% zachwycają się tymi silnikami (tylko jeden miał problemy). Nie wiem ską tak bardzo podzielone opinie w naszym kraju? Do tego wszystkiego dobrego w Polsce dochodzi jeszcze lepsza dostępność części i niższe ceny (bo nie ukrywajmy że takiego MV-a jak mój można kupić za 290 zł + koszt tłumika). Według mnie warto wesprzeć sąsiadów z południa. Inny plus to że MV-y chyba jako jedne z nielicznych zadowalają się paliwem 80/20 z czego niektórzy goście z US się śmieją że silniki te zostały zaprojektowane na rynek europejski (dobrze że nie Polski ale oni już więcej o Europie nie wiedzą) gdzie paliwo z nitro jest znacznie droższe (w stanach chyba nikt nie używa paliwa bez nitro).



_________________
Pozdrawiam
Stosiek
http://www.modelarski.net
   
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon Mar 01, 2004 5:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Czw Lut 19, 2004 10:18 am
Posty: 47
Miejscowość: Białystok
Używam dziesiątki MVVS-a w dużym Fun-FLy .Eksploatuję go chyba już piąty sezon i nic.Chodzi wspaniale ,choć na poczatku dał trochę w kość.Te silniki trzeba docierać i to z uwagą.Jak zrobi się to dobrze to odpłacą duża trwałością i mocą.Gażniki trzeba pouszczelniać i popracować nad regulacją.Oczywiście zero nitro lub minimalnie.Osobiście stosuję 1%.Latam na Tornado,silnik nie wykazuje jeszcze większego zużycia.Mam też benzynowca 26cm i też jest OK.Porównanie z silnikami OS może wydać się niektórym śmieszne ale np.OS91FX tak dał mi się we znaki że zwątpiłem w markę."Kapelusz" łożysk zużył ,pękł wał w locie bez przyczyny i wcześniejszych kolizji z ziemią a zaczął poprawnie pracowac po zastosowaniu pompy paliwa. Bez tych poprawek był nie do ogarnięcia.Jak widać może być różnie i nie ma jednej recepty na wszystkie problemy.Zasobność kieszeni czasami ma wpływ na wybór silnika lecz tańszy nie zawsze oznacza gorszy.Pozdrawiam.


   
 
 Temat postu:
PostWysłany: Czw Mar 04, 2004 2:52 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Śro Sty 21, 2004 7:31 pm
Posty: 40
Miejscowość: Włocławek
Witam, muszę przyznać pewną racje kilka lat temu kupowałem tylko MDS ze względu na ich cenę. Nowy MDS jest silniczkiem dobrym, przynajmniej moim zdaniem, ale w większości przypadków jednosezonowym. Od 2 lat kupuję silniki OS pierwszy to 46fx, drugi 25fx.Mając pewne doświadczenie z silnikami MDS, miałem nadzieje że OS będą silnikami mocniejszymi i na pewno trwałymi. No i generalnie nie zawiodłem się, różnica jest niesamowita, ale jest pewna kwestia, którą należy powiedzieć. Mój kolega kupił identyczny motorek os46fx, świece, paliwo, i powiem wprost (kaszana). Odpalenie go to był koszmar jakieś 5 -10 minut, dość często gasł w powietrzu, mało tego łożyska padły po 2godz. pracy. Fakt silniczek był na gwarancji i oczywiście naprawiono go i teraz jest ok. Wydaje mi się, że kupno dobrego silnika to kwestia szczęścia z tym że dla silników OS wystarczy go trochę mniej ;o) .


   
 
 Temat postu:
PostWysłany: Czw Mar 04, 2004 9:43 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Sob Lut 21, 2004 1:01 pm
Posty: 4
Dzięki za zainteresowanie się tym tematem, zastanowie się, może kupie OS'a.Pozdrawiam :)


   
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pią Mar 19, 2004 6:46 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 13, 2003 6:18 pm
Posty: 156
Miejscowość: Lublin
Cześć

Podłączę się pod wątek z takim pytankiem :twisted:

Mam MVVSa 6,5 i od jakiegoś czasu próbuję zmusić go do pracy. Po uruchomieniu chodzi kilka sekund po czym gwaltownie gaśnie- mimo że nic nie robię -poprostu czekam aż się rozgrzeje. Oczywiście ustawiam igłę paliwa i przepustnicę jak przykazała instrukcja obsługi, a tu nic.
Powoli zaczyna nachodzić mnie obawa że jak tak dalej będę kombinował to coś zepsuję :( .
Aha wymieniłem juz nawet świecę na OS A3.



_________________
POZDRAWIAM
buduje sieŁ
F-4 S w 48ce gdzieś około 30%
   
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pią Mar 19, 2004 8:05 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Czw Wrz 18, 2003 12:10 pm
Posty: 676
Miejscowość: Bystra (k. Bielsko-Biała)
Adam Krzowski napisał(a):
Mam MVVSa 6,5 i od jakiegoś czasu próbuję zmusić go do pracy. Po uruchomieniu chodzi kilka sekund po czym gwaltownie gaśnie- mimo że nic nie robię -poprostu czekam aż się rozgrzeje.


Miałem podobny objaw ale w 4,5 ccm. Okazało się, że tłok był zbyt ciasno pasowany w cylindrze i się po prostu zacierał w górnym położeniu po rozgrzaniu. Pomogło dopiero honowanie cylindra. Teraz chodzi jak zegarek.



_________________
Tomasz 'Cypis' Gębala
   
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pią Mar 19, 2004 11:40 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 13, 2003 6:18 pm
Posty: 156
Miejscowość: Lublin
Cześć

honowanie- co to jest , nie zabardzo kumam, poleruje się tłok tak ??



_________________
POZDRAWIAM
buduje sieŁ
F-4 S w 48ce gdzieś około 30%
   
 
 Temat postu:
PostWysłany: Sob Mar 20, 2004 9:20 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Czw Wrz 18, 2003 12:10 pm
Posty: 676
Miejscowość: Bystra (k. Bielsko-Biała)
Adam Krzowski napisał(a):
honowanie- co to jest , nie zabardzo kumam, poleruje się tłok tak ??


W skrócie. Tak. Chodzi o dotarcie cylindra bez tłoka do wymaganej średnicy.

Robi się to takim specjalnym przyrządem używając pasty polerskiej.

Image
Zdjęcie pochodzi ze książki "Miniaturowe silniki spalinowe" - Wiesława Shiera.



_________________
Tomasz 'Cypis' Gębala
   
 
 Temat postu:
PostWysłany: Sob Mar 20, 2004 9:55 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 13, 2003 6:18 pm
Posty: 156
Miejscowość: Lublin
Cześć

No to chyba narazie mam z głowy, chyba raczej sam takiego urządzenia nie wykonam i raczej ciężko takie coś dostać w sklepie :?.



_________________
POZDRAWIAM
buduje sieŁ
F-4 S w 48ce gdzieś około 30%
   
 
 Temat postu:
PostWysłany: Sob Mar 20, 2004 9:58 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 13, 2003 6:18 pm
Posty: 156
Miejscowość: Lublin
A jeszcze jedno

czy po wykręceniu świecy i przy ruchu śmiglem powstaje taki skok na cylindrze, coś jak efekt brakującego trybu w zębatce - powinno tak być czy coś popsułem.



_________________
POZDRAWIAM
buduje sieŁ
F-4 S w 48ce gdzieś około 30%
   
 
 Temat postu:
PostWysłany: Sob Mar 20, 2004 10:52 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Sob Lut 21, 2004 1:01 pm
Posty: 4
U mnie jest podobnie po wykręceniu świecy, podczas ruchu tłoka ku górze występuje lekki opór(skok).Mam MDS'a, więc myśle, że to chyba mormalne


   
 
 Temat postu:
PostWysłany: Sob Mar 20, 2004 11:18 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Nie Paź 05, 2003 10:55 am
Posty: 89
Miejscowość: Wrocław
Witam!
Tomku, czy nie prościej zająć się tłokiem. Przyrząd ma postać duralowego pierścienia z przecięciem skręconego śrubą. Smaruje się tłok pastą polerską, zakłada się pierścień, dokręca śrubę, jeden obrót pierścienia na tłoku, demontaż, dokładne mycie (bardzo dokładne), złożenie silnika, próba, i tak do skutku. Praca żmudna i czasochłonna. Szczególnie, jeśli chodzi o czyszczenie z pozostałości pasty.
Jednakże taka interwencja w silnik, jeśli nie miało się z tym żadnych doświadczeń jest ryzykowna. Przydałoby się oko doświadczonego instruktora.
Piszę to z własnej praktyki przy dorabianiu tłoków do WEBRY 3,5 cmm.

Jeśli chodzi o ten konkretny silnik to na początek próbowałbym zwiększyć ilość oleju w paliwie do 25 %, zapewnić silnikowi dobre chłodzenie. Może wymienić na czas dotarcia głowicę na "samochodową"? (dodatkowy radiator)
Pozdrawiam. Mariusz.


   
 
 Temat postu:
PostWysłany: Sob Mar 20, 2004 1:35 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Czw Wrz 18, 2003 12:10 pm
Posty: 676
Miejscowość: Bystra (k. Bielsko-Biała)
Bonawentura napisał(a):
Tomku, czy nie prościej zająć się tłokiem.


No zdecydowanie prościej. Tylko jak się tak chwilę zastanowić to tłok zaciera się w górnym polożeniu (zakładając że tak jest) nie dla tego, że jest za duzy tylko, ze cylinder jest stożkowy. Jeśli zmniejszymy średnicę tłoka to owszem w górnym położeniu będzie super, ale za to w dolnym bedą luzy. A to niezbyt dobrze.



_________________
Tomasz 'Cypis' Gębala
   
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
 Strona 1 z 2 [ 21 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do: