SZpachlówki - rodzaje, zastosowania

Tutaj poruszamy zagadnienia związane z budową modeli oraz materiałami używanymi w tym celu np kleje, szpachlówki, papiery ścierne.

SZpachlówki - rodzaje, zastosowania

Postprzez Marcin Kawałek » Pon Sty 12, 2004 11:23 am

Która waszym zdaniem szpachla najlepiej znosi trasowanie linii podziału blach ??? Bo wiem już jedno ... Humbrol się do tego nie nadaje, kruszy się i jest mało regularny po przejściu rysika :(
Marcin Kawałek - LugeR
---------------------------------------
Awatar użytkownika
Marcin Kawałek
 
Posty: 656
Rejestracja: Wto Wrz 30, 2003 2:50 pm
Miejscowość: Warszawa

Re: Szpachla ? Która the best ?

Postprzez Adajko » Pon Sty 12, 2004 11:42 am

Marcin Kawałek napisał(a):Która waszym zdaniem szpachla najlepiej znosi trasowanie linii podziału blach ??? Bo wiem już jedno ... Humbrol się do tego nie nadaje, kruszy się i jest mało regularny po przejściu rysika :(


...Tamiya też nie do końca nadaje się do ponownego trasowania.
Można klejami CA, metoda najpewniejsza, doradzam kładzenie wielu warstw. Mozna zrobić własną szpachlówkę, tzw. ciekły plastik przez rozpuszczenie ramek od wyprasek w acetonie, nitro albo tri (lub jego odpowiedniku). Proporcje najlepiej dobrać doświadczalnie, żeby szpachlówka nie porobiła dziur w modelu. Taka mieszanka po dobrym wyschnięciu trasuje się doskonale.
Pozdrawiam
adam
www.pme.org.pl
Awatar użytkownika
Adajko
 
Posty: 32
Rejestracja: Wto Wrz 30, 2003 10:32 am
Miejscowość: Łódź

Postprzez Gujos » Pon Sty 12, 2004 11:46 am

Która waszym zdaniem szpachla najlepiej znosi trasowanie linii podziału blach ???

Byłem parę dni temu w Torze, mają tam jakieś nowe chemikalia np. na bazie żywicy. Ja używam Tam. lepiej się w niej ryje niż w Humb. ale dużo zależy od narzędzia i krzywików np. plastycznych (tzn. takich które mozna wyginać i nie ślizgają się po modelu).
Pzdr.
Ps. Chcesz Marcin te duperele do 110-ki?
Awatar użytkownika
Gujos
 
Posty: 513
Rejestracja: Wto Paź 07, 2003 11:24 am
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Pit » Pon Sty 12, 2004 12:27 pm

Pomysł z robieniem szpachlówki własnoręcznie jest niezły bo po wyschnięciu ma ona własności dokładnie takie same jak plastik modelu (jeżeli oczywiście rozpuści się ramkę z tego samego modelu ;o) ).

Trzeba tylko bardzo ostrożnie nakładać bo za taką szpachlówką ciągną się takie plastikowo-klejowe niteczki i łatwo można zapaskudzić cały model.

Stosowałem raz taki specyfik na Zero fighter z Academy na przejściu płat-kadłub. Po dokładnym wyszlifowaniu linie ryje się fantastycznie.

pzdr, Pit
Awatar użytkownika
Pit
 
Posty: 625
Rejestracja: Pon Sty 05, 2004 11:37 am
Miejscowość: Rybnik

Postprzez Siodlo » Pon Sty 12, 2004 12:48 pm

Witaj,
jezeli koniecznie chcesz ryc a szpachelka sie kruszy to moze lepiej Milliput. Ten nie pokruszy sie na pewno.
pozdro
pozdrawiam
Tomek Siedlecki
Image
Image
Awatar użytkownika
Siodlo
 
Posty: 889
Rejestracja: Śro Paź 08, 2003 8:21 am
Miejscowość: W-wa

Postprzez Piotr Dmitruk » Pon Sty 12, 2004 1:06 pm

Wyobraźcie sobie, że nawet nie mam w domu szpachlówki. Wszystkie szczeliny zalewam CA lub Distalem i większych problemów nie mam.
Cenzura? Myślałem, że to minęło już dawno.
Piotr Dmitruk
 
Posty: 1154
Rejestracja: Wto Wrz 30, 2003 7:20 am
Miejscowość: Łańcut

Postprzez Michał Janik » Pon Sty 12, 2004 1:24 pm

Moje doświadczenia:
(Od największych ubytków do najmniejszych)
1.Milliput (najlepszy biały, lecz ja używam tego tańszego)
2.szpachla Tamiyi - zdecydowanie z własnego doświadcczenia odradzam Humbrola i Wamod
3.Surfacer

W przypadku 2 lub 3 można używać kleju cyjanoakrylowego,, w przypadku raczej 3 można użyć twarsej farby akrylowej , mi bardzo pasował kiedyś (1?) 10 minutowy metaliczny Poxipol, który szybko sechł i dobrze się szlifował.
Pozdrawiam - Socjo
to forum jest wyposażone w boską funkcję

"SZUKAJ",

której stosowanie polecam wszystkim, którzy chcą wiedzieć np. "A jak zrobić model???"
Awatar użytkownika
Michał Janik
Dobry Duch PWM
 
Posty: 1032
Rejestracja: Nie Paź 12, 2003 5:02 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Bartek Kot » Pon Sty 12, 2004 2:54 pm

Najlepszy jest rozpuszczony plastik.
:idea: Idealnie się ryje też szpachla samochodowa, po zmieszaniu szpachli i utwardzacza warto dodać ciut rozpuszczalnika nitro, lepiej sie wgryzie w plastik.
Idealnie się szlifuje i poleruje i zastyga stosunkowo szybko, w zależności od proporcji. Tylko poprubujcie najpierw nie na modelu. :lol:
.........-----0-----................
...............-----0-----..........
.....................-----0-----....
____^______^^_______^
Awatar użytkownika
Bartek Kot
 
Posty: 72
Rejestracja: Wto Gru 02, 2003 11:46 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez Szarak » Pon Sty 12, 2004 3:00 pm

michael napisał(a):Nie wiem jak wygląda reszta ale ja mam Wamod i jeszcze żyje.
Może jestem nadto odporny na tandetę ;o)


Wamod to najwiekszy szajs i ja sie wlasnie o tym przekonalem. Chcialem zaoszczedzic troszke kasy i zamiast jednej tubki szpachli tamiyi kupilem dwie wamodu. Jak zaszpachlowalem model nad ktorym aktualnie pracuje, po wyschnieciu szpachla zamienila sie w jakas dziwna silikono-podobna gume, ktorej za chiny nie idzie obrobic, bo podczas szlifowania zwija sie i odpada calkiem, pozostawiajac szczeliny puste, a to co pozostanie poza lukami ktore pierwotnie mialy byc zaszpachlowane, pozostawia nieciekawy osad, ktorego jak dotad nie udalo mi sie usunac. Ehh,... jak to mawiaja - "chytry dwa razy traci". wyglada na to ze ja stracilem podwojnie, bo raz ze na szpachli, ktora jest do d... a dwa, ze prawdopodobnie nieodwracalnie zniszczylem model :(

PZDr. Szarak
Liberate Tutemet Ex Infernis
Szarak
 
Posty: 67
Rejestracja: Wto Lis 18, 2003 5:00 pm
Miejscowość: Katowice

Postprzez Michał Janik » Pon Sty 12, 2004 4:55 pm

Szarak napisał(a): Chcialem zaoszczedzic troszke kasy i zamiast jednej tubki szpachli tamiyi kupilem dwie wamodu.



No to ty masz, kolego zużycie! Chyba chciałeś sobie zapas zrobić do emerytury... A co do opisanych przez Ciebie wad, to może nie dotknęly mnie one aż tak drastycznie, ale faktycznie - zdaje się ngdy nie schnąć i być zawsze miękka...
Pozdrawiam - Socjo
to forum jest wyposażone w boską funkcję

"SZUKAJ",

której stosowanie polecam wszystkim, którzy chcą wiedzieć np. "A jak zrobić model???"
Awatar użytkownika
Michał Janik
Dobry Duch PWM
 
Posty: 1032
Rejestracja: Nie Paź 12, 2003 5:02 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Artur » Pon Sty 12, 2004 5:26 pm

Szpachlówki :?: :?: :?:
Pytanie tak stare jak stare jest modelarstwo, tylko w dobie coraz lepszych modeli pewno odejdzie w zapomnienie specyfik zwany szpachlówka.
Ale istnieje też pewna liczba modeli wymagających szpachlowania, a do tego najlepiej się nadaje
Tamiya - miękka i przyjemna w obróbce ale fatalna do nacinania nowych linii, ale na to jest patent: trzeba nasączyć SuperGlue albo Cjanoakrylem i jest super
Revell bardzo fajna do obróbki (długo schnie ale po około 6 godz. idealnie da sie obrabiać na mokro) , jak zaschnie pięknie odtwarza się wszelakie linie.
Co do reszty szpachlówek nie chce sie wypowiadać bo albo nie znam albo musiał bym napisać stek bluzg. ;o)
Amen
:lol:
Artur Domański
Awatar użytkownika
Artur
 
Posty: 459
Rejestracja: Pon Wrz 29, 2003 7:50 am
Miejscowość: Kielce

Postprzez Szarak » Pon Sty 12, 2004 7:02 pm

Michał Janik napisał(a):No to ty masz, kolego zużycie! Chyba chciałeś sobie zapas zrobić do emerytury... A co do opisanych przez Ciebie wad, to może nie dotknęly mnie one aż tak drastycznie, ale faktycznie - zdaje się ngdy nie schnąć i być zawsze miękka...


Ano zapas chcialem sobie zrobic :) A co do zuzycia, to przyznam ze z reguly troszke tego idzie, bo mam takie dziwne zamilowanie do starych modeli i sie czesto bawie jakimi amodelami, icm'ami etc. ;)
Swoja droga teraz na "strzale" mi poszlo calkiem sporo tej szpachli i jak zaczalem ja obrabiac okazalo sie ze ten wamod to szajs totalny :(


PZDr. Szarak
Liberate Tutemet Ex Infernis
Szarak
 
Posty: 67
Rejestracja: Wto Lis 18, 2003 5:00 pm
Miejscowość: Katowice

Postprzez Wielebny » Pon Sty 12, 2004 7:23 pm

A ja teraz używam tylko zwyczajnej dwuskładnikowej szpachlówki samochodowej. Tania i dośc dobrze sie linie nacina. Tylko nie lubię mieszać z utwardzaczem, bo parę razy dałem za malo i nie stwardniała.
I wtedy zbierając niezaschniętą z modelu okazało się że reaguje z polistyrenem. Jeszcze nigdy nie zadrzyło mi sie żeby odpadała od modelu.

Tamiya do lini wg mnie nie nadaje sie w ogóle. Zbyt krucha. Poza tym w modelach które szpachlowałem w 1995 roku i nigdy ich nie skończyłem, zmieniła swoją objętosc. Tam gdzie przed laty było gładziutko teraz znowu są dołki. Moze miałem jakąś wadliwa tubkę.

Tzw. ciekły plastik stosuję do klejenia duzych elementów jak np. kadłuby i skrzydła. Ale długo twardnieje i ma tendencje do zbytniego rozmiękczana polistyrenu. Poza tym przy zastosowaniu jako szpachlówka po nałozeniu na model i wyschnięciu podczas szlifowania zawsze okazuje sie że jej konsystencja zawiera drobinki powietrza. Robią sie normalne malutkie dziureczki. Wam sie tak nie robi???
Awatar użytkownika
Wielebny
Uzytkownik usunięty
 
Posty: 815
Rejestracja: Wto Gru 30, 2003 2:17 am
Miejscowość: Poznań

Postprzez Pit » Pon Sty 12, 2004 8:02 pm

Wielebny napisał(a):Tzw. ciekły plastik stosuję do klejenia duzych elementów jak np. kadłuby i skrzydła. Ale długo twardnieje i ma tendencje do zbytniego rozmiękczana polistyrenu. Poza tym przy zastosowaniu jako szpachlówka po nałozeniu na model i wyschnięciu podczas szlifowania zawsze okazuje sie że jej konsystencja zawiera drobinki powietrza. Robią sie normalne malutkie dziureczki. Wam sie tak nie robi???


Jak dotąd nigdy mi się to nie zdarzyło (może dlatego, że tylko raz taką szpachlę stosowałem ;o) ). Ogólnie wrażenia mam bardzo pozytywne, choć rzeczywiście czeka się bardzo długo na stwardnienie i jak trzeba nałożyć kilka warstw to lepiej uzbroić się w anielską cierpliwość :)

pzdr, Pit
Piotrek Suska (lepiacz-lestatysta)
Na warsztacie: Me-262 A-1a, Trumpeter, 1:32; Horten Ho 229 V3, Revell, 1:72.
Awatar użytkownika
Pit
 
Posty: 625
Rejestracja: Pon Sty 05, 2004 11:37 am
Miejscowość: Rybnik

Postprzez Kiidd » Śro Sty 14, 2004 12:11 am

Leo napisał(a):Może Kolegów to zaskoczy ale moim zdaniem najlepszy jest Wamod ale jak go nazywam "sezonowany". Kiedyś tęż go skląłem i wywaliłem do kąta ale po prawie roku z jakiegoś powodu spróbowałem jeszcze raz i eureka.Dlatego teraz kupuję wcześniej i leży sobie w szafce. Po roku (ale nie wcześniej) jest super!!Schnie momentalnie (kilkanaście minut) , świetnie się rysuje i szlifuje. Tylko czy warto czekać rok jak potrzeba na zaraz?


... cóż za wynalazek ... ja generalnie NIENAWIDZĘ szpachlowania i szlifowania, zawsze staram się wpuscić tyle kleju na krawędzie łączenia, żeby pozłączeniu elementów nadmiar wypłynął ( bez przesady, oczywiście ). Po wyschnięciu ok 24h. szlifujemy :? jak nie pomaga... no to humbrolek w dłoń ...
Awatar użytkownika
Kiidd
 
Posty: 1913
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 9:56 pm

Następna

Wróć do Sklejanie modeli

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

cron